nowości...

the best!!!

Oj, ale się zagapiłam z tą recenzją, napisałam ją już dawno i po prostu zapodziałam. Koszyczek od Loccitane otrzymałam w okresie wielkanocnym, ale wtedy naprawdę nie miałam okazji na zrobienie zdjęć, dlatego dzisiaj wkleję tutaj zdjęcia pełnowymiarowych produktów, a nie miniatur które znalazły się w przesyłce.

 

1.woda toaletowa

Delikatny aromat kwiatów, różany, pachnie jak mieszanka piwonii, róży i innych kwiatów o dorodnie czerwonych kwiatach. Zapach otula ciało na dlugi czas, utrzymuje się długo, chociaż z upływem czasu jego zapach niknie i staje się delikatniejszy. Perfumy mają dość słodką nutę, a w żadnym wypadku nie jest ona mdląca i ciężka.  Delikatny zapach jest świeży i kobiecy. Idealny na wiosenną pogodę. Do tego to piękne opakowanie, ciemno-różowe, fioletowe, zamykane korkiem, łatwo się je otwiera i dozuje. Dobrze nakłada się odpowiednią ilość wody.

 

2.mydło z masłem shea

Ten kosmetyk to prawdziwy bestseller firmy. Oczytałam się o nim wiele w Internecie. Moje wrażenie jest jak najbardziej pozytywne. Ja od czasu poznania antybakteryjnego mydła na trądzik nie stosuję innego rodzaju mydła do mycia twarzy. Mydełko więc posłużyło mi do mycia rąk i ciała. Kosmetyk w kształcie kostki, zapakowany w papier w estetyczny wzór. Mydełko delikatnie pachnie i jest bardzo subtelne. Nie pozostawia niemiłego uczucia suchości i ściągnięcia. Dobrze oczyszcza, a dzięki masłu shea nawilża skórę.

 

3.krem pod oczy

Kiedyś myślałam, że krem pod oczy to zbędny wydatek i fanaberia firm kosmetycznych. Ale od jakiegoś czasu nieco zmądrzam i poczułam potrzeby nawilżenia skóry także pod oczami. Krem nie powoduje u mnie łzawienia oczu, co jest ogromnym plusem. Delikatnie napina skórę i wygładza. Kosmetyk nawilża delikatną skórę i sprawia, że wyglądam na wypoczętą. Po prostu teraz idealnie dopasowałam kosmetyk do moich wymagań, skóra wokół oczu to nie byle jaki przeciwnik i trzeba umieć ją chronić. Krem pod oczy zamknięty jest w masywnym kobaltowym słoiczku. Opakowanie z zakrętką jest dość ciężkie, szklane. 

 

4.żel pod prysznic

Następny faworyt z wiosennego koszyczka. Żel pod prysznic ma dość gęstą konsystencję. Dobrze pieni się i nie spływa, nie jest za rzadki. Kolor kosmetyku przypomina jasna zieleń pomieszana z żółtym. Bardzo świeży i orzeźwiający. Sam kosmetyk dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza jej i nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia i suchości. Pozostawia na skórze delikatny, cytrusowy zapach, który pozostaje długo na skórze. Kosmetyk znajdował się w plastikowej buteleczce, zamykanej na coś w stylu zatrzasku. Z odpowiednim dozownikiem, dzięki któremu zawsze użyjemy odpowiednią ilość kosmetyku.  

5.krem do rąk

Ostatni z kolekcji bestsellerów . krem do rąk, który nawilżył i odżywił skórę moich dłoni. Kosmetyk ma gęstą  konsystencję, ale mimo to szybko się wchłaniał. Ma delikatny zapach. Jego miałam niestety najmniej, w paczuszce znajdowała się niewielka tubeczka kremu. Miękka, mała, z wygodną zakrętką i dużym otworem, z którego wydobywamy kosmetyk.

 

Podsumowując, spóźniona recenzja bestsellerowego koszyczka  jest na plus, wszystkie kosmetyki, mimo że to jedynie miniatury, świetnie się sprawdziły. Chętnie przetestowałabym pełnowartościowe opakowania. Gorąco polecam tę firmę, mimo, że ceny nie są niskie to naprawdę warto. Kosmetyki luksusowe i skuteczne.